sobota, 18 października 2014

ÓSMY

- Nawet nie wiesz jak ci zazdroszczę- Maria Laura zachwycała się nad Francesciem.
- Ty się nie rozczulaj nad moim facetem!- trąciłam ją łokciem i obie wybuchnęłyśmy śmiechem- może jakaś fota, siostrzyczko?
- Obowiązkowo, siostrzyczko! Trzeba uczcić twój przyjazd.
Życie bez niej jest straszne!
~~*~~
Uwielbiam patrzeć, jak nieudolnie próbuje zamaskować fakt, że jeszcze przed sekundą się we mnie wpatrywał. Kocham go, nie za wygląd czy mięśnie, a za zalety serca, których ma pełno, chociaż może sam nie zdaje sobie z tego sprawy.
Odwróciłam głowę i popatrzyłam na niego z uśmiechem.
- Co, mała? - zapytał szeroko uśmiechnięty.
- Nic, mały - zaśmiałam się i uderzyłam go palcem w nos.
- O ty!
Wstał, a ja zaczęłam uciekać. W końcu złapał mnie, przeniósł na łóżko i pochylił się nade mną.
- Chcesz się bić? - zapytał
- Dobra, ale na gołe klaty - odpowiedziałam ze śmiechem.
~~*~~
Z tego wszystkiego pamiętam tylko jego rozchylone usta, które przez setki sekund zatapiały się w moich.
~~*~~
Rozkosznie było budzić się rano obok niego w ciepłej pościeli i nigdzie się nie śpieszyć, pozwolić sercu bić spokojnie, a oczom śmiać się bez powodu. Uwielbiam, kiedy wreszcie daje za wygraną i podnosi się pierwszy, wtedy w jego oczach najlepiej widać, że wariuje z miłości. Dzisiaj to ja pierwsza wymknęłam się z pościeli, wyszłam do ogrodu. Prószył lekki śnieg, zobaczyłam go na balkonie i lekko pomachałam. Szybko zszedł na dół i podszedł do mnie, zasunął mi kurtkę, zawiązał szalik i założył czapkę.
- Nie pamiętasz, co ci tyle razy powtarzałem, mój kochany łobuzie?
Mówisz, że magia nie istnieje?
Popatrz w jego oczy,
spójrz na jego uśmiech,
poczuj jego usta na swoich..

- Liliana.. pilnuj go sobie, córeczko..
- Wiem, mamo - przytuliłam ją na pożegnanie.
- On ci się tak... przygląda...tak intensywnie, jakby był twoim ochroniarzem, gotowym w każdej chwili osłonić cię własnym ciałem przed złem...

_____________________________________
Autor: Nikaaaa
13&17

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz