sobota, 18 października 2014

DZIEWIĄTY

- Kochanie? Może wybierzemy się dzisiaj do restauracji?
- Oczywiście, bardzo chętnie- uśmiechnęłam się, dzisiaj miałam mu do powiedzenia pewną rzecz.
Wyszłam z salonu znajdującego się w naszym wspólnym domu. Tak, po powrocie od rodziców postanowiliśmy razem zamieszkać, więc ruszyłam do garderoby, przebrałam się i zrobiłam zdjęcie, które później wyląduje na instagramie.
~~*~~
 - Lila- uklęknął przede mną przy wszystkich, a ja otworzyłam szeroko usta- kiedy patrzę w twoje oczy wiem, że nie chcę już niczego szukać, jesteś tą jedyną i jestem tego pewien- uśmiechnął się- wyjdziesz, za mnie?
- Oczywiście, że tak!
Wszyscy klienci zaczęli bić brawo, kelner przyniósł schłodzonego szampana, a muzyk zaczął grać melodię na pianinie, do tego dołączył ten jego cholerny uśmiek, który doprowadza mnie do szaleństwa!
- Wiesz.. bo ja ci muszę coś powiedzieć..
- Śmiało, mała- odpowiedział lekko zaniepokojony.
- Zostaniesz tatusiem..
- To wspaniale! Lila! Będziemy mieli dziecko!
- Tak, kochanie, synka...
- Synka... - powtórzył z uśmiechem.

 ~~*~~

Przyszła mama! <3
- Jesteś uzależniony!- krzyknęłam do niego z drugiego końca pokoju.
- A ciekawe kto godzinę temu dodał posta u siebie?
- Jaką godzinę? Czterdzieści pięć minut dopiero minęło!- mruknęłam patrząc na zegar z telefonie.
- Chodź tu mój kochany dzieciaczku- zaśmiał się, podszedł do łóżka i przytulił mnie- a co u mojego synusia?- włożył mi rękę pod bluzkę i pogłaskał po brzuchu.
- Gdzie się już tam pchasz?- wybuchnęłam śmiechem a on po chwili do mnie dołączył.
~~*~~
Uwielbiam, gdy bierzesz moją dłoń i ściskasz ją mocno, wtedy czuję się pewnie.
~~*~~
- Obiecaj mi- zaczęłam- że nigdy nie zapomnimy kim dla siebie jesteśmy, ile razem przeszliśmy i ile jeszcze przejdziemy...tylko to, nic więcej..
Poprosiłam pewnego razu, kiedy obudziłam się w środku nocy a on siedział na parapecie i wyglądał przez okno. Zastałam go w takiej pozycji po raz kolejny w tym tygodniu. Podszedł do mnie i mocno uściskał.
- Przecież wiesz, kochanie, że nie pozwolę na to.
- Ale obiecujesz?
- Obiecuję
- Kocham cię..dlaczego wstajesz w nocy i siedzisz przy oknie?
Spojrzał na mnie, a ja zobaczyłam w jego oczach coś nowego. Niepewność? Strach? Boże, aż nie chcę wiedzieć o czym on myślał...
Lekko się uśmiechnął, odgarnął mi oczy z czoła i powiedział:
- Bo wiesz.. zastanawiam się, czy będę dobrym ojcem, mężem, czy za rok, może dwa dalej będziesz mnie chciała..
- Nie pleć głupstw, kocham cię! Kocham najbardziej na świecie!

_____________________
Autor: Nikaaaa
13&17


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz