- Może się przejdziemy?- zapytał
- Jasne, ale dzisiaj już nie mogę, może jutro - odpowiedziałam nadal wtulona w NIEGO.
- Może dasz mi numer? Zadzwonię i się dogadamy...
- Dobrze, muszę już iść.. - wyszeptałam
Tak bardzo nie chciałam się z NIM rozstawać, dopiero co go zobaczyłam, dopiero poczułam po raz kolejny zapach jego perfum. Kiedy podniosłam głowę jego niesforne, ciemne włosy poruszyły się, a brązowe oczy popatrzyły z czułością.
-Mogę cię chociaż odprowadzić?
- Tak, oczywiście
Wyszliśmy z szatni kierując się w stronę podziemnego parkingu. Kiedy złapał mnie za rękę przeszedł mnie dreszcz. Był taki przystojny, że gdybym mogła rzuciłabym się na niego od razu. Bardzo bym chciała, żebyśmy byli sobie pisani.
Kiedy się żegnaliśmy stanął na przeciw mnie i się uśmiechnął, pamiętam ten uśmiech sprzed roku, był równie czuły i ciepły jak ten. Przyłożył swoje czoło do mojego łapiąc mnie za obie ręce.
- Nie mogę się doczekać naszego kolejnego spotkania- wyszeptał nie chcąc burzyć magii chwili.
- Ja też nie- nie mogłam się powstrzymać przed pocałowaniem go.
Jego opanowanie mnie dobija. Chciałam, żeby mnie pocałował, chciałam tego jak jeszcze nigdy w życiu! Już prawie, już pochylał się do mnie, jednak dotknęliśmy się tylko nosami.
- Do zobaczenia- powiedział puszczając moją rękę
- Tak.. do zobaczenia...
~~*~~
Dźwięk telefonu rozniósł się po całym apartamencie. Lekko zdenerwowana poranną pobudką podniosłam się z łóżka i pomaszerowałam do toaletki .Podniosłam telefon i szeroko się uśmiechając odebrałam.
- Hej, Lila, ten spacer nadal aktualny?- uwielbiałam, gdy tak do mnie mówił, w zasadzie był jedyną osobą, która nie zwracała się do mnie pełnym imieniem. Przy naszym pierwszym spotkaniu właśnie to mnie oczarowało...
- Tak, oczywiście!
- To co, może Las Ramblas, kiedyś lubiliśmy tam chodzić?
- Dobrze, o 17 przy fontannie- powiedziałam i się rozłączyłam.
Mój iphone rzucony w przypływie radości na łóżko zaczął ponownie hałasować, tym razem były to wibracje. Brat wysłał mi kolejne swoje zdjęcia z podpisem "Która marynarka?" Chyba zacznę robić za dom mody!
~~*~~
| |
| Bo są takie dni, kiedy uśmiecham się nawet do herbaty ! ;) |
- Wróciłaś... - wyszeptał po kilkunastu minutach ciszy.
- Dla ciebie wszystko, pamiętasz?
_______________
Piszę to, moi kochani w pierwszy dzień moich ferii, dopadła mnie taka wena, że od komputera nie odchodzę i piszę, piszę, piszę i piszę!
Patrząc z perspektywy czasu, to prawie całe opowiadanie zdążyłam napisać przez pierwsze dwa dni ferii, a jako, że miałam wolne jako pierwsza powstało ono już trochę temu xD.
Wysyłam Wam wszystkim dużo buziaków, dzisiaj wyjeżdżam na weekend, już po olimpiadzie i w sumie dalej nie wiem co spakować, ogólnie to po ciuchach do torby się nie mieszczę a jeszcze żarełko ! xD
Autor: Nikaaaa
13&17

