Teraz wszystko się zmieniło...
Kiedyś nigdy nie oddałabym lizaka za spędzenie z tobą czasu.
Teraz.. za pięć minut przy tobie oddałabym cały świat!
![]() |
| Jesteś moją miłością, moim życiem, moją wiarą, moją siłą, moim dzisiejszym dniem, moim jutrem, moim zawsze <3 |
- No, co?
- Uwielbiam cię za to, że jesteś, za to, że jesteś oryginalna, jedyna w swoim rodzaju, że akceptujesz moje wady i za to, że nie da się o tobie zapomnieć- przyciągnął mnie do siebie mocniej.
Siedzieliśmy obok siebie, telewizor nagle jakby wyparował, nie docierało do mnie to, co dzieje się w filmie, liczyło się tylko to, co tutaj i teraz. Nagle byłeś tylko TY. TY i nikt więcej. Zbliżyłeś swoje usta do moich. Czułam pocałunki. Pocałunki tak gorące i przepełnione miłością jak żadne w świecie. Zrobiliśmy więcej niż było wskazane.
- Cholera jasna!- odskoczyłam od niego.
Byłam na siebie zdenerwowana, jak mogłam dać mu się pocałować, co mną kierowało?!
- Boże.. przepraszam cię, na prawdę nie chciałem.
-Wiem.. to moja wina.- usiadłam na sofie, podciągnęłam kolana pod brodę i schowałam twarz.
-Myślałam, że jestem gotowa, żeby cię zobaczyć, ale widocznie nie, chyba muszę wrócić do Belgii...
-Nie zostawiaj mnie, błagam cię! Ja cię kocham...
-Ja ciebie też.. ale ci nie ufam..
Widziałam jak wyraz jego twarzy zmienia się, jak próbuje zatamować łzy. Nie mogłam znieść tego widoku.
- Hej... proszę cię, nie płacz.. wiesz.. czasem łapię się na tym, że siedząc i popijając kakao nagle się uśmiecham i wiesz co się okazuje? To, że myślę wtedy o tobie.I wiesz co? Strasznie lubię te chwile. Czasem, kiedy siedzę sobie w pokoju w rezydencji rodziców zastanawiam się jakby to było, gdybyś był obok mnie ... i wiesz do jakiego dochodzę wniosku? Że jeszcze będziemy razem, jak nie teraz to za rok, dwa, pięć, dziesięć, nie ważne za ile lat, ważne, że razem...- mówiłam siedząc mu na kolanach i głaszcząc go po ciemnej grzywce.
- Więc co się teraz stanie?
- Nic.. będziemy żyć dalej..
- Zostaniesz?
- Zostanę, dla ciebie zostanę- przytuliłam go.
![]() |
| Na ścieżce marzeń spotykam ciebie... |
Autor: Nikaaaa
13&17


Teraz to już zupełnie nie wiem...może Cesc ?!
OdpowiedzUsuńTak trzymasz w niepewności... Chciałabym już wiedzieć :D
Zapraszam na nowy : http://goal-4-forever-football.blogspot.com/
Usuńi znów musimy się domyślać! a już byłyśmy tak blisko rozwiązania zagadki. czekam na kolejny!
OdpowiedzUsuńSerio? Dalej czekać? Nie no, ta niepewność mnie po prostu zje od środka. Szybko kolejny poproszę ;*
OdpowiedzUsuńSerdecznie zapraszam na szósty rozdział, który pojawił się na http://he-was-gone.blogspot.com/