czwartek, 30 stycznia 2014

PIERWSZY

Jestem księżniczką.
Nie taką jak Królewna Śnieżka, czy Roszpunka.
Powód jest tylko jeden.
Ja jestem prawdziwa.
Ogólnie rzecz biorąc jestem Belgijką, czwartym dzieckiem księcia Lorenza i księżniczki Astrid.Król Belgii - Filip jest bratem mojej mamy, bardzo go lubię! Ma niezwykłe poczucie humoru, z resztą podobnie jak mój najstarszy brat - Amadeusz. Jestem dziedziczką Modeny, cesarską księżniczką Austrii, czy chociażby królewską księżniczką Węgier i Czech. To tylko jedne z wielu moich tytułów.
No, ale nie przedłużając.
Witam was więc w tym opowiadaniu ja, ósma w kolejce do tronu Belgii Liliana Maria Alexandra Grace Charlotte Matgaretha Habsburg Este, a dla pewnego pana po prostu Lila...
Witaj, Barcelono ! ;)

Wysiadłam z luksusowego, prywatnego samolotu. Stanęłam na płycie lotniska, wyjęłam mojego iphone'a, wyciągnęłam rękę przed siebie i zrobiłam zdjęcie, wyszło na prawdę wspaniale! 
Zdjęłam skórzane rękawice i powciskałam kilka przycisków, a co za tym idzie dodałam kolejnego w tym tygodniu posta na instagram i zadowolona z siebie schowałam telefon do bocznej kieszeni najnowszej torebki od Calvina Kleina. Wypadająca z niej przez moją nieuwagę próbka perfum domu mody Vesace rozbiła się i narobiła dość dużego bałaganu, jednak się tym nie przejęłam. Posprzątają a ja kupię sobie kolejne. Z tym nie ma problemu.
- Leonardo! Walizki!- klasnęłam w dłonie a mężczyzna zabrał się za zbieranie moich rzeczy.
Stanęłam u wyjścia z lotniska i przyjrzałam się rok niewidzianemu krajobrazowi. Gdzieś daleko za  tymi wszystkimi budynkami malowało sie majestatyczne Camp Nou a na nim? Na nim - spojrzałam na zegarek-  zapewne teraz ćwiczy  FC Barcelona.
Dlaczego przyjechałam?
Dlatego, żeby wyjaśnić niezakończone sprawy.


~~*~~

Rozdziały nie będą długie, chociaż chyba dłuższe od tego, w sumie wszystko jest dłuższe niż to xD.
Mam do Was jeszcze jedną sprawę, jeszcze nie obrałam sobie nikogo za głównego bohatera i bardzo, bardzo liczyłabym na jakieś wasze sugestie. Kryteria są tylko dwa, musi grać w FC Barcelonie i sprawiać wrażenie super kochanego i delikatnego. Osobiście myślałam nad Ibim Afellajem, ale to też pozostawiam Wam.
*** Małe uzupełnienie, zmieniłam  nazwę bloga na którym znajdował się spamer, niestety zapomniałam podać go Wam ostatnim razem, oto on : klik ;]
 Autor: Nikaaaa
13&17

6 komentarzy:

  1. Kochany i delikatny? Kandydat wg mnie jest jeden- Jordiii *_* no ale wiesz ze ja go uwielbiam xd
    Czytajac imie czy to nazwisko tej calej ksiezniczki był taki mindfak xd wybralas chyba wszystkie imiona, które ci się podobają :p no ale cóż rozdzial nie powiem- mógłby być dluzszy xd aczkolwiek podoba mi się i dodaj szybko bo inaczej wiesz- znajde cie ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. No, nieźle się zaczyna. Pierwszy raz czytam takie 'królewskie opowiadanie'. Co do bohatera, to wg mnie Fabregas, nie ma innego wyjścia! <3 Czekam na kolejny ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. muszę przyznać, że na serio podoba mi się pełna nazwa księżniczki. jestem ciekawa, czy ktoś w domu się tak do niej zwraca. no nieważne! zaczyna się fajnie! moim skromnym zdaniem głównym bohaterem powinien być Gerard :D
    pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem i komentuje kochana. :*
    "Leonardo! Walizki" i pełne imię i nazwisko księżniczki mnie rozwaliło.
    Co do bohatera, powinien być to Czesiu Fabregas i tyle w temacie. Tylko spojrzeć na jego ostatni filmik z Lią, kochany i delikatny. Aww *-* Dobra, skończyłam już.
    Pisz szybko następny <333
    Buziaczki :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Zeby wymienić całą nazwę księżniczki trzeba by chyba z pół minuty mówić :D Ciekawa jestem co to za niedokończone sprawy.
    Ja osobiście jestem za Cześkiem
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. serdecznie zapraszam na nowy rozdział http://twoj-usmiech-jej-lekarstwem.blogspot.com/
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń